Czas wolny/hobby - zmiana percepcji na przestrzeni czasu
28
A tak się zastanawiam nad tzw hobby i wolnym czasem. Macie go? Dalej pasjonuje Was to samo co przed laty?
Zredukowałem teraz dość mocno robotę, miałem praktycznie miesiąc wolnego, ciągnę te przedostatnie dyżury w sierpniu, wrzesień miał być bez - ale wziąłem dwa (wcześnie do 10), bo kolega z oddziału rozwalił się na motorze, a koleżance wypadł dysk i pojechała na zabieg.
I tak patrzę na te rzeczy, które kiedyś lubiłem robić - polowanie, strzelanie, fotografowanie i tak w zasadzie mam wrażenie, że jest mi to albo obojętne - lub raczej nie cieszy mnie tak jak kiedyś, albo prawie w ogóle nie cieszy. Albo, że otwieram pewne drzwi, ale jakoś tak boję się je przekroczyć.
1) Polowanie - na studiach co weekend byłem z kuzynem w lesie, teraz po przeprowadzce musiałbym się wpisać do nowego koła (raczej bez problemu, większość osób znam), ale w sumie - jest tam kilku intrygantów - nie bawią mnie te gierki, dwa, zabijanie/strzelanie do zwierząt samo w sobie nigdy mnie podniecało, raczej po prostu taki obowiązek, bardziej pociągające jest samo wyjście z bronią do lasu/w pole - tak jak teraz - siedzisz sobie na balocie, z lornetką, słońce zachodzi, zapada zmrok, cykają świerszcze, wschodzi księżyc. Siedzisz, obserwujesz, wciągasz ten zapach pola i lasów - coś pięknego. Karabin
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 28 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.