Dzień otwartych drzwi.
1
Jest środek dnia. Środek Europy, czyli gdzieś w Polsce. Statystyczny lekarz idzie korytarzem szpitalnym zwanym, czasem korytarzem życia, Zatrzymuje się na chwilę przed dyrekcją zaciekawiony, bo wszystkie drzwi pootwierane, a nie widać żywego ducha. Przed drzwiami, tymi otwartymi zapraszajaco stoi znajoma Statystycznego.
Część , co robisz.
Czekam , jeszcze zamknięte.
Czyli otwarty pustostan, precyzuje Statystyczny.
Może jakaś katastrofa, jak w Trójkącie Bermudzkim, myśli gło
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.