Test łosia.
1
Ów test o którym słuszał każdy kierowca odbywa sie codziennie i to nien tylko na drogach , chociaż...
Jadę sobie nad ranem zaważąc pacjenta z rodziny na ważna konsultacje do miasta wojewódzkiego. Trzeba sie ogarnać i wyjechac bladym switem ,żeby "się załatwić" do 15ej.
W lesie śnieżek przyprószył drog i błyskaj żółte światła za zakrętem, Sceneria bajkowa. Mikołaj - myślę sobie. Nie nie Mikołaj , to tzw służby ściagaj pokiereszowane autko z zapadnietym dachem, a dalej leży potęne łosisko i ani dycha. Łoś nie zdał testu łosia.
Tako i w życiu mamy co i rusz podobne przypadki. Medyczne i niemedyczne. Przykłady? Prosz bardzo. U zegarmistrza w galerii handlowej stoję grzecznie na wymianę
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.