Ciąg dalszy sytuacji która opisywałem już kiedyś

75
Spotkalem się z koleżanka która mi kiedyś podesłała ta pacjentkę na rehabilitację neurologiczna a ja ją potem jej oddalem z powrotem na neurologie ;-) "Sytuacja z wczoraj. Pani lat 81, chodząca, śladowy niedowład, otępiała w stopniu średnim. Przyjechała córka z Holandii i mówi że się pogorszyła i żąda by ją natychmiast przekazać na neurologie. Mówię że nie ma wskazań, bo neurologicznie bez zmian za to mało piła, ma niższe ciśnienie więc zamajaczyła, damy kroplówkę, zrobimy badania. Córka mówi że udar i mam natychmiast ja przekazać na oddział udarowy. Mówię że nie ma wskazań. Żąda wezwania neurologa. Mówię że nie ma wskazań do konsultacji neurologicznej. W zleconych badaniach lekkie odwodnienie, mierny wzrost CRP do 10 i stan pogoraczkowy. Leci płyn w żyłę i dostała paracetamol. Pożegnałem towarzystwo i wróciłem do domu. Córka zrobiła karczemna awanturę około 20tej o tak się odpaliła że pielęgniarki wezwały internistke. Internistka mówi że wszystko ok. Nic pani nie jest i utrzymać leczenie jakie w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 75 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.