Próba dialogu z shamaness (i całym K24) część pierwsza: czyja sprawa?

31
Fenomenalny (aczkolwiek budzący w 90% moje drgawki, w 5% akceptację i w 5% podziw) wpis Koleżanki @shamaness w wątku o szczepieniu Tdap/Abrysvo ("kijem czy pałką") spowodował moje tak silne wzmożenie że będzie kilka wątków polemicznych bo dawno nie czytałem tak ekscytującego, tak gęstego od treści i tak niemal (w 90%) niezgodnego z moim mindsetem wpisu. Pierwszym odruchem po przeczytaniu go była chęć telefonu do Izb by mi zawiesili PWZ, ale ten odruch udało mi się powstrzymać. Natomiast nie jestem w stanie przejść nad tamtejszymi tezami do porządku dziennego, a że gęstość wpisu @shamaness jest jak mówię wielokroć większa od gęstości złota (co do wartości, to już inna sprawa, ale wartość jest nadal ogromna), to będzie cykl wątków. W Części Pierwszej to: > szukanie przez lekarza problemów tam gdzie ich nie ma i brak decyzyjności rzeczywiście może znudzić ciężarną "na ostatnich nogach". Wykonała swoją część - przyszła na szczepienie. Dylematy lekarza to nie jej problem. To w części pierwszej bo to spowodowało moje literalne drgawki, jak przy wysrywach najgorszych larw pacjenckich. O "szukaniu problemów gdzie ich nie ma" będzie osobno bo tej skali odklejenia już nie jestem w stanie komentować równolegle. Ale spójrzmy na "to nie jej problem". To ona dzwoni. Powtarzam uparcie. Świat zwariował. Weszliśmy w tryby obłędnego, niedziałającego mechanizmu. To widać na każdym kroku. Nie jestem jedyny który to widzi. Nie ja jeden zgodziłem się w inicjalnym wątku, że jest czymś z gruntu nieludzkim stawianie lekarza przed zaleceniami i przed CHPL wprost sprzecznym z zaleceniami. Tak się pracować nie da. Pilot samolotu nie ma: zaleca się przesunąć dźwignię X do siebie, ale w materiałach producenta: w tej sytuacji nie zaleca się przesun
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.